Jadę autobusem pożegnać Papieża. Bloguje smsem.
RSS
sobota, 09 kwietnia 2005
venimus, vidimus, Deus vicit
Za 10 minut wysiadamy juz w Warszawie. No i jak myslicie, jak sie czujemy?
kilkanascie minut braw. Harcerze spiewaja Barke. I znow w rzece ludzi wychodzimy. Juz bez przepychanek. Makaron w knajpce i wreszcie zobaczylam Coloseum :-)
Chlipanie i pociaganie nosem zaczelo sie juz kiedy wniesiono trumne. Potem co chwila wszyscy klaskali. Przy podawaniu rak na znak pokoju znow lzy. Na koniec
A wczoraj
Na pl. Sw. Piotra bylo niesamowicie. Ostatecznie wyladowalam scisnieta z Australijczykami, Wlochami, Niemcem i Polkami pracujacymi w Rzymie...
Polska
Jestesmy przed Katowicami. Autokar ma jakies problemy. Leje od wczoraj. Wlasnie wstalam. Mielismy tyle szczescia,ze nikt sie juz o nic nie martwi
piątek, 08 kwietnia 2005
do domu
Malo kto sadzil, ze dotrzemy tak daleko :) A teraz wracamy. Chyba jeszcze nawet nie zmeczeni. No co moge wiecej powiedziec? Jutro napisze wiecej
Ciagle ktos cos skanduje: "Polska" albo "Giovanni Paulo". Teraz ZHR wrzeszczy hymn. Jakas dziewczyna prosila porzadkowych,zeby pod obeliskiem polozyli misia
juz
15 min do rozpoczecia mszy. Pewnie lepiej wiecie, ile tu jest ludzi :) Atmosfera dziwna. Cos jak polaczenie pielgrzymki, koncertu rockowego i meczu.
jeszcze blizej
Juz ktorys raz myslalam, ze blizej nie mozna, no i prosze: drugi sektor od vipow :) Ludzie lapia za komorki i dzwonia do rodzin. Wow
u sw. Piotra
Moze wam sie wydawac, ze to nic wielkiego, ale wlasnie w totalnym scisku i wrzasku wyladowalam tuz przed bazylika sw. Piotra. I nie ma odwrotu
... jak mowi Suchy z Wroclawia: co sie dzieje? Dobro sie dzieje. Jak siedzisz komus na plecach, nadepniesz na reke. Nerwowa zupelnie niepotrzebna sie robi.
dzieje sie dobro
Znowu mobilizacja, zwijanie karimat, zdobycznych kocykow (dostalam z bialym misiem), no i przeciez wszyscy tu wiemy, ze wejdziemy o 6, ale
zrzuty
Koce niebieskie z delfinami, brazowe z tygrysem, czarno-biale z zebra leca od sluzb cywilnych. Ludzie ze spiworami zaczeli je kolekcjonowac
Wszyscy odmawiaja rozaniec. W tle slychac gorali. Ludzie obok popijaja kawe z termosu. Cieplo jak tak siedzimy na kupie. Jakos powazniej sie zrobilo
... Goralu czy ci nie zal i juz wokol ludzie spiewaja. Oczywiscie nic nie otworzyli wiec siadamy na bruku. Jakas schola spiewa cicho na glosy
 
1 , 2
Archiwum